Podczas zabiegów w komorze hiperbarycznej zwiększa się ciśnienie, przez co może dojść do przytykania się lub bólu uszu. Jest to normalne zjawisko. Wynika ono z różnicy ciśnień między uchem środkowym a otoczeniem, po dwóch stronach błony bębenkowej.
Jako personel obsługujący urządzenie, staramy się maksymalnie obniżyć dyskomfort wynikający z tego procesu, między innymi, poprzez wydłużenie fazy kompresji. Taka metoda, pozwala na łagodne, powolne wchodzenie na zadane ciśnienie, dzięki czemu organizm, ma więcej czasu na adaptację do zmieniających się warunków. Jest to szczególne ważne w przypadku, małych pacjentów, których szybko i boleśnie moglibyśmy zniechęcić do zabiegów. Powolną kompresję stosujemy jednak, z zasady u każdego, jako dobrą i sprawdzoną praktykę.
Dodatkowo sam pacjent może, stosować w trakcie sesji metody, które ułatwiają wyrównanie ciśnienia i zmniejszają uczucie zatkanych uszu, oto kilka z nich;
- manewr Valsalvy: nabieramy w płuca powietrza, zaciskamy palcami płatki nosa i staramy się je wydmuchać. Policzki pozostają przy tym ściśnięte, aby nie napełniły się wydmuchiwanym powietrzem. Czyli wydmuchujemy powietrze „przez uszy”.
- przełykanie śliny
- ziewanie
- użycie zatyczek do uszu przeznaczonych do lotu samolotem
WAŻNE: Wyrównywanie ciśnienia jest możliwe, jeżeli trąbka Eustachiusza jest drożna. Istotne jest, żeby przed zabiegiem zapoznać się z przeciwskazaniami do zabiegu, nie bez powodu stany zapalne, katar czy perforacje błony bębenkowej, są przeciwskazaniem do zabiegu. Niedrożności trąbki słuchowej, mogą w konsekwencji doprowadzić do niemożności wyrównania ciśnienia. Co będzie skutkowało ostrym bólem ucha i z pewnością nie pozostawi pozytywnych wrażeń po takiej sesji. Pamiętaj o tym przed zabiegiem w komorze hiperbarycznej.
Jeśli masz wątpliwości, nasz zespół odpowie na wszelkie pytania.